piątek, 7 sierpnia 2009

Aarhus vol. XIII












Ponoć Duny nie kupują drogich aut, co by nie zostać uznanym za szpanerino-antyeko-duna. Co w takim razie robi Mustang w centrum Aarhus? Żeby się wyróżnić nie trzeba na siłę szukać kultowego auta - wystarczy przecież obłożyć stare śliwkowym futrem. A jakie dobre na jesienne słoty! Maleńkie dostawczaki z planu Kingsajz świadczą o mizernym wzroście tubylczych krasnali. Nade wszystko królują jednak proeko dwa kółka sprzęgnięte ramą, rzucone niedbale, nijak zabezpieczone przed kradzieżą. Te przecież się Dunom nie zdarzają.

2 komentarze:

  1. Ten muscle car... Dobre fotki, rozumiem ze autorskie:) Co tam slychac odezwij sie jakos jak bedzie okazja. Pozdr

    OdpowiedzUsuń