









Wieści z dalekiej krainy Brabralandii (taka dzielica) w skrócie. Aarhus jakie jest każdy widzi, więc patrzcie i radujcie się.
Na początek uliczka krasnali z maleńkimi domostwami w wymiarach Ewy K. Długo zastanawialiśmy się czy to tylko jakiś skansen albo inna atrapa, bo jak wiadomo ludzi w Danii nie ma, a przynajmniej nie na ulicach. Jednak nasze wątpliwości rozwiało całkiem współczesne ogłoszenie wynajmu takiej chatki. Co ciekawe uliczka jest w ścisłym centrum i mieszkają tam krasnale, co podglądnąłem gdy te używały kąpieli za murem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz