Fotonoteborg
czwartek, 30 lipca 2009
Aarhus vol. IX - szaro-kolorowa codzinność
Codzienny znój w kuchni opłacał się w postaci wybornego obiadu z paczki czy innego słoja. W razie jak obiad się spalił, zawsze można się wyżyć na worku bokserskim. Duny mają to przemyślane.
1 komentarz:
Anonimowy
30 lipca 2009 18:18
A ja dzisiaj kurczaki z Fosty miałem :) Ale frytek nie było :P
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A ja dzisiaj kurczaki z Fosty miałem :) Ale frytek nie było :P
OdpowiedzUsuń