










Ciężko cokolwiek pisać o osobliwościach, bo gdyby nie były wielką zagadką ludzkości, to by się tu nie znalazły. Mimo wszystko od góry:
- Uliczny grajek elegancik, bynajmniej nie z Mosiny. Zabiedzony student z gitarą i babcinki z flażoletem rodem z polskich ulic wymiękają.
- Bogata kolekcja odświeżaczy do ust - 4 Bithes, Gays, Priests... 4 everyone!
- Typowy przykład kulturalnego żula. He's speaking English!
- "...bo to Pinky jest i M..." Serena!
- Obalili Dziką Świnię i leży.
- Kolorowe ceramiczne krowy. Sklep z ceramicznymi krowami. Ceramicznymi krowami!
- Naćpany kot w wielkiej zawieszundzie. Zawieszunda rezydowała w sklepie z grzybami. Ani borowików ani pieczarek nie znaleźliśmy. Od tego jest Polska.
- Rząd złotych kotów machających łapkami. Psychodela prosto z China Town.
- Witryna reklamująca chińską knajpę. Zachęcające? Niezbyt!
- Magiczny sklep z zabawkami dla dorosłych. I wcale nie chodzi o gadżety z sex-shopu! Słitaśny design z mroczną nutką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz